... ...

Partycypacja społeczna na przykładzie wspólnoty mieszkaniowej

Wspólnota mieszkaniowa to jedna z najmniejszych form organizacji lokalnej społeczności. Dość wspomnieć, że mogą ją...

Radosław Puśko

19 maja 2020 • publicystyka

Wspólnota mieszkaniowa to jedna z najmniejszych form organizacji lokalnej społeczności. Dość wspomnieć, że mogą ją tworzyć mieszkańcy jednego bloku. W Polsce takich wspólnot są dziesiątki tysięcy. Jedną z nich jest wspólnota bloku przy ulicy Włókienniczej 17 w Białymstoku. Na jej przykładzie pokażę jak grupa najbliższych sąsiadów dzięki wspólnej pracy, biorąc sprawy w swoje ręce, zmieniła (i zmienia nadal) najbliższe otoczenie. W tym przypadku jest nim podwórko, które wspólnota dzierżawi od miasta Białystok.

Trochę historii

Jeszcze parę lat temu teren przy bloku był zaniedbany i stanowił dziki parking. Brakowało zieleni, miejsc do czynnego i biernego wypoczynku czy przestrzeni przyjaznej seniorom. Teren wymagał natychmiastowej, gruntownej zmiany. Odpowiedzią na to wyzwanie okazał się program „Nasze podwórko”, jaki w 2015 roku ogłosił prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski. Zakładał on uporządkowanie i „rewitalizację” podwórek, które wspólnoty mieszkaniowe dzierżawią od miasta. Cudzysłów przy słowie „rewitalizacja” został użyty celowo. Często jest tak nazywany zwykły remont danego terenu.

Oczywiście nie każda wspólnota mieszkaniowa mogła przystąpić do konkursu. Należało spełnić określone warunki, z których najważniejsze to wymóg dzierżawy terenu od gminy oraz obecność w bloku mieszkań komunalnych. Kolejnymi były: zgodność z zapisami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i ogólnodostępność. Włókiennicza 17 spełniła te warunki – podwórko przy bloku dzierżawione jest od miasta, a wiele mieszkań to lokale komunalne.

Działania partycypacyjne

Przystąpienie do konkursu wymagało spełnienia jeszcze jednego warunku. Było nim podjęcie przez wspólnotę mieszkaniową stosownej uchwały. Od tej chwili zaczęły się wszystkie działania wspólnoty, nieustannie rozmawiającej i konsultującej się, które przyczyniły się do zdobycia jednej z nagród w wysokości 100.000 zł. (Obecnie zwycięzcy konkursu otrzymują 300.000 zł).

Kolejnym warunkiem przystąpienia do konkursu był wkład własny w wysokości 10.000 zł. Sąsiedzi z Włókienniczej 17 jednogłośnie się na to zgodzili. Co więcej, zebranie wspólnoty, na którym podejmowane są decyzje, od samego początku wykorzystane zostało do działań partycypacyjnych na rzecz rozpoznania potrzeb lokalnej społeczności. Zarząd posiadał oczywiście wiedzę oraz swoje wyobrażanie o potrzebnych i – jego zdaniem – niezbędnych zmianach, ale najważniejsze było wysłuchanie tego jak nowe podwórko widzą sąsiedzi i co ich zdaniem może przyczynić się do rozwoju i poprawy jakości życia wspólnoty. Oprócz oficjalnego zebrania, przeprowadzono z mieszkańcami także kilkanaście spotkań w mniejszym gronie oraz niezliczoną liczbę rozmów osobistych.

Zarządowi bardzo zależało, aby zachować możliwie jak najpełniejszy charakter partycypacyjny. Przy tak małym zadaniu jak rewitalizacja podwórka, trudno jest mówić o zmianie w sferze gospodarczej. Zmiana w sferze infrastruktury jest jednak oczywista, a zmiana w sferze społecznej konieczna.

Do współpracy przy powstawaniu koncepcji zagospodarowania podwórka zarząd wspólnoty zaprosił architekta Bogdana Pszonaka z pracowni „Meteor Architects”. Dzięki jego radom i sugestiom mieszkańcy i mieszkanki zdecydowali, że powstanie strefa dla seniora (którzy w bloku przy Włókienniczej 17 przeważają), strefa rekreacyjna, strefa gospodarcza, ogródek miejski oraz zielnik.

Nowe podwórko

Efektem powyższych działań była koncepcja, która trafiła do Zarządu Mienia Komunalnego (jednostka odpowiedzialna m. in. za infrastrukturę komunalną, wsparcie wspólnot, tereny i nieruchomości należące do gminy) i w rezultacie zdobyła jedną z głównych nagród. Wyboru dokonała komisja konkursowa w skład której wchodzili przedstawiciele wspomnianego ZMK. W wyniku rozmów z mieszkańcami i mieszkankami powstała koncepcja, która sprawiła, że podwórko przy Włókienniczej 17 jest obecnie jestem z najbardziej obywatelskich i prospołecznych przestrzeni w Białymstoku.

Od dnia rozstrzygnięcia konkursu i realizacji prac ziemno-budowlanych, mieszkańcy i mieszkanki czynnie wykorzystują swoje nowe miejsce. Organizowane są „czyny społeczne”, w których chętnie uczestniczy lokalna społeczność. Sąsiedzi wspólnie pracują na rzecz swojego terenu: posadzono wiele drzew i krzewów (w tym owocowych), kwiatów, założony został przyblokowy zielnik, organizowane są sąsiedzkie grille i dekorowanie świątecznej choinki.

Praca niewątpliwie łączy ludzi. Sąsiedzka wspólnota dzięki niej zintegrowała się i od tego czasu nieustannie dba o swoją przestrzeń. Co ważne, teren oficjalnie dzierżawiony przez wspólnotę mieszkaniową Włókiennicza 17, pozostaje wciąż otwarty i dostępny dla wszystkich mieszkańców i mieszkanek Białegostoku.

Zobacz także

Dlaczego w Białymstoku nie będzie drzew?

Teza bardzo śmiała, ale niestety dość prawdopodobna przy głównych ulicach Białegostoku, biorąc pod uwagę sposób...
Monika Pietkiel

9 września 2021 • publicystyka

Jadłodzielnia na trudne czasy

Od blisko dwóch lat w Białymstoku funkcjonuje tzw. Jadłodzielnia - miejsce, do którego każdy może...
Piotr Kempisty

16 czerwca 2020 • publicystyka